Legowisko „ortopedyczne” powinno rozkładać ciężar psa równomiernie i wracać do kształtu po wstaniu. Problem w tym, że wiele tanich modeli używa zwykłej pianki, która po miesiącu robi się płaska jak naleśnik. Oto, co odróżnia dobre od marketingu.
Na co patrzeć przy zakupie
- Pianka memory o gęstości min. 50 kg/m³ — niższa gęstość zapada się szybko.
- Jednolita płyta, nie sieczka — legowiska wypełnione pokruszoną pianką tracą kształt najszybciej.
- Zdejmowany, prany pokrowiec — bez tego po pół roku legowisko po prostu śmierdzi.
- Antypoślizgowy spód — żeby pies nie „pływał” po podłodze przy wstawaniu.
Jak testowaliśmy
Każde legowisko trafiło do psa o wadze 25–35 kg na osiem tygodni. Po tym czasie mierzyliśmy, o ile spadła grubość pianki pod obciążeniem i jak pokrowiec zniósł pranie. Poniżej — na co realnie zwrócić uwagę przy zakupie.
Dobre legowisko ortopedyczne — plusy i pułapki
Na plus
- Po 8 tygodniach spadek grubości tylko o kilka procent
- Pokrowiec przeżył kilka prań bez odkształceń
- Solidny antypoślizgowy spód
Na minus
- Cena wyższa niż zwykłego legowiska
- Duże rozmiary zajmują sporo miejsca
- Zapach pianki przez pierwsze 2–3 dni
Werdykt: warto dopłacić do gęstej pianki
Różnica między legowiskiem za 80 a za 200 zł widać dopiero po miesiącu. Dla psa seniora albo dużej rasy dobra pianka to realna inwestycja w stawy — tańsze modele trzeba wymieniać dwa razy częściej.